Tagi

, ,

Wiosna już na całego rozpanoszyła się za oknami. Wszystko tak szybko zakwita, że nie nadążam się tym nacieszyć – nie zdążyłam zrobić zdjęć moim krokusikom na ogrodzie, bo już przekwitły, a tu forsycja cała żółciutka i wszystkie śliwki w bieli – wiosna jest cudna:)  No i Święta za pasem, a ja w polu ze świąteczną produkcją (jak zwykle ja – wszystko na ostatnią chwilę i po nocach). Coś jednak zrobiłam i dzisiaj się chcę pochwalić. Na początek zupełnie nowy wzór koszyka z papierowej wikliny. Wzór znaleziony na Zszywka.pl z jakiejś rosyjskiej strony. Na Zszywce były tylko same zdjęcia więc trochę musiałam improwizować, bo jak weszłam na bloga to z rosyjskiego niewiele zrozumiałam, a jak poprosiłam tłumacza Google to prawie umarłam ze śmiechu – tak to przetłumaczył :). Koszyk jest trochę krzywy i niedopracowany, ale pierwsze koty za płoty, poza tym ten oryginalny był robiony nie z papierowej wikliny tylko z plastikowych rurek, wiec  inaczej się układały .Obrazek

Jak będę miała trochę więcej czasu to wrzucę tutka tego koszyka, bo chyba całkiem fajny. Podoba mi się zwłaszcza wykończenie od spodu – taka podstawa koszyka fajna wychodzi, no i wcale nie jest trudny do zrobienia.

Kolejny patent to puste „domki” ślimaków, które przywiozłam z urlopowych spacerów – zobaczcie je bez zbędnych komentarzy:Obrazek

A teraz koszyczek z pisankami i ślimaczkamiObrazek

Obrazek

I na koniec wydmuszki oklejone materiałem, tego jeszcze nigdy nie robiłam, wyszły całkiem fajnie. Popełniłam chyba tylko jedne błąd – nie pomalowałam wydmuszek na biało i kolory nie są takie żywe jak powinny. Tak to jest jak człowiek robi coś na wyczucie zamiast zasięgnąć rady bardziej doświadczonych:)

Obrazek

na dziś tyle – dziękuję za odwiedziny i komentarze, i zmykam produkować następne „rękodzieła”. Pozdrowionka 🙂