Tagi

,

Witam ponownie – dziś znów udało mi się wygospodarować odrobinę czasu i jestem z Wami. Dzień minął nie wiadomo kiedy, ale było miło – mieliśmy miłych gości na obiedzie, który przeciągnął się do późnego popołudnia na miłej pogawędce przy herbacie z imbirem, goździkami, miodem i sokiem z malin (na bogato, a co) i cieście, co prawda nie własnego wypieku, ale moja babka wychodzi gorsza od „lidlowej”. Polecam i jedno i drugie, zwłaszcza na chłodne dni. A propos to ukazał się zimowy numer Green Canoe na  http://issuu.com/greencanoe/docs/gcs-zima_2013 – też polecam do czytania i czerpania pomysłów. Ja jak na razie znalazłam czas na pobieżne przejrzenie, a lekturę zostawiam na święta. Zamierzam je spędzić na odpoczynku w domowych pieleszach, pewnie pod kocykiem, właśnie z dobrą lekturą i herbatą albo może grzanym winem:)

A tymczasem kolejne „Produkcje przedświąteczne – małe buteleczki na nalewki własnej roboty, które będą prezentami świątecznymi.

Image