Tagi

, ,

Kolejna butelka – tym razem „Anielska”. Trafiła na urodziny Pani Iwonki i z założenia ma być napełnione jej domową nalewką. Aniołek z masy solnej to moje kolejne wyzwanie, z którym postanowiłam się zmierzyć. Nigdy nie robiłam nic z masy solnej (no chyba że w dzieciństwie, ale wtedy trudno było się w tym dopatrzeć czegoś choćby odrobinę ładnego:)) Teraz oglądając setki ślicznych aniołków z masy postanowiłam spróbować i powiem, że początki jak zawsze są trudne, ale niebawem pochwalę się (chyba że wyjdą  potwory), moją anielską armią. A tymczasem wspomniana butelka z pierwszym z nich:

Obrazek

No i jak?

A, jeszcze jedno – właśnie w tej butelce szyjkę okleiłam sznurkiem z bibułki i całość polakierowałam razem z butelką.

To na dzisiaj tyle- pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wizytę u mnie :):)